środa, 14 lutego 2018

41. Rafał Cichowski - "Pył Ziemi" (Szklanka)

Żyjemy w czasach, w których ludzie coraz częściej przewidują zagłady Ziemi i końce świata. Jak mogłaby wyglądać nasza planeta, po tym, gdyby cała spłonęła?
Pył Ziemi to kolejna pozycja, którą mogłam przeczytać dzięki portalowi czytampierwszy.pl . Długo zastanawiałam się, co zamówić, bo wybór był naprawdę trudny. Zazwyczaj najpierw patrzę na okładkę – te piękniejsze oczywiście zwracają większą uwagę. Muszę jednak szczerze przyznać, że dzieło Rafała Cichowskiego nie jest wybitnie oprawione, jednak dałam mu szansę i zamówiłam je. Byłam ciekawa, jak autor wyobraża sobie koniec życia Ziemi. Wizja technologii, która mimo klęski planety, pozwoli ludziom nadal żyć, bardzo zainteresowała mnie.
Nie mogłam doczekać się, aż sięgnę po egzemplarz, jednak, mimo że zaczęłam czytać z wielkim zapałem, straciłam po chwili chęć. Trochę zawiodłam się.


Gdzieś w okolicach dwusetnego roku podróży na Yggdrasil udało się dopracować system wspomagający obieg składników odżywczych i kompletnie uniezależnić ciało ludzkie od przyjmowania pokarmu. Wystarczyło zainstalować moduł sterujący w mózgu i lekko stuningować wątrobę i trzustkę, by człowiek zaczął sam produkować niezbędne mu do życia elementy.

niedziela, 4 lutego 2018

40. Joanna Barnard - "Za Wcześnie" (Niedoskonała)


Za wcześnie to mój kolejny biedronkowy nabytek, na który natknęłam się przypadkiem podczas próby polowania na Szeptuchę, Carrie i którąś z serii Bishop. Uwielbiam wszelkie książkowe promocje, ale mówiłam to już pewnie nie raz. Wcześniej nie spotkałam się z tą książką, a w gazetce na stronie ją przegapiłam (wiecie, musiałam zawczasu mieć wszystko obcykane i potem tylko szukać konkretnych tytułów), więc gdy wpadła mi w ręce, była dla mnie totalnym zaskoczeniem. Najpierw przyciągnęła mnie okładka, zerknijcie, czyż nie jest niezwykle intrygująca i nie przyciąga wzroku? No właśnie, a opis z tyłu sprawił, że musiałam ją mieć, nie było innej opcji. 


Niektórzy nauczyciele mogą zmienić twoje życie. On je zniszczył tak głosił napis na okładce, który także mnie niesamowicie zaintrygował.