"Zanim się pojawiłeś" to pierwsza książka, którą przeczytałam w aplikacji Legimi. Mogę szczerze przyznać, że program sprawdził się w swojej roli. Mimo że korzystałam z telefonu, czytało mi się naprawdę wygodne i bez dotyku papieru przeżyłam wszystkie sceny.Od bardzo dawno chciałam już sięgnąć po tę pozycję, ale niestety nie było jej w bibliotece, a kupować nie miałam zamiaru. Tutaj z ratunkiem przybywa cudowna aplikacja.
"Zanim się pojawiłeś" to pierwsza książka Yoyo Moyes, z którą się spotkałam. Mam nadzieję, że nie ostatnia, ponieważ bardzo spodobał mi się styl pisania autorki.
Nigdy nie przepadałam za romansami. Wszystkie wątki miłosne zawarte w innych książkach zawsze wydawały mi się nierealne. Dzieło Yoyo miałam zamiar przeczytać odkąd pierwszy raz zobaczyłam zwiastun filmu. Oczywiście, wahałam się nad tym, aby nie czekać i włączyć ekranizację, jednak moja silna wola pozwoliła mi zaczekać.
Książkę czytałam głównie podczas wycieczki do Pragi. Aplikacja nie pożera dużej ilości baterii, więc spokojnie całą drogę do Czech mogłam czytać. Momentalnie miałam ochotę płakać, ale w autokarze nie wypadało.
Nigdy nie przepadałam za romansami. Wszystkie wątki miłosne zawarte w innych książkach zawsze wydawały mi się nierealne. Dzieło Yoyo miałam zamiar przeczytać odkąd pierwszy raz zobaczyłam zwiastun filmu. Oczywiście, wahałam się nad tym, aby nie czekać i włączyć ekranizację, jednak moja silna wola pozwoliła mi zaczekać.
Książkę czytałam głównie podczas wycieczki do Pragi. Aplikacja nie pożera dużej ilości baterii, więc spokojnie całą drogę do Czech mogłam czytać. Momentalnie miałam ochotę płakać, ale w autokarze nie wypadało.
