Często znajomi pytają się mnie, dlaczego czytam książki, a odpowiedź jest znacznie prostsza, niż może się m wydawać. Czytam, bo uwielbiam, czuć tysiące różnych emocji, które wywołuje tekst. Mimo mojej niechęci do romansów, The Perfect Game #1. Rozgrywka zawładnęła mną właśnie przez to napięcie, jakie buduje.
Słyszałam wiele opinii o tej książce od tego, że jest fantastyczna, aż do tego, że jest bardzo przewidywalna. Cóż, muszę się zgodzić z obiema. Banalna historia, która dzięki wielkiemu talentowi autorki została ukazana w wyjątkowo przyjemny sposób. Czytało się ją wyjątkowo dobrze i szybko, co lubię w książkach.




