Na serię Mroczna Bohaterka autorstwa Aibigal Gibs natknęłam się gdzieś tam kiedyś w internetach i zostawiłam do przeczytania na bliżej nieokreślone jutro. Fart sprawił, że wyhaczyłam tę powieść na warszawskich targach gdzieś w antykwariatach, więc nawet się nie zastanawiając postanowiłam się w nią zaopatrzyć. Dodam jeszcze, że w oczy rzuca się tytuł serii, ale powieść to Kolacja z Wampirem, a powieść została wydana przez wydawnictwo Muza, które wcale złej roboty nie zrobiło. Okładka zdecydowanie przyciąga oko, a czcionka jest w sam raz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty
Vox autorstwa Christiny Dalcher, w Polsce wydawany pod szyldem wydawnictwa Muza to powieść, która intrygowała mnie od momentu, gdy tylko o niej usłyszałam i wiedziałam, że prędzej, czy później muszę po nią sięgnąć. Dobra reklama zdecydowanie przywołała mnie do tej lektury.
Akcja dzieje się na terenach Stanów Zjednoczonych, gdzie rządzący państwem wdrożyli w życie nowy system oparty na tak zwanych dawnych zasadach. Wszelką władzę mieli mężczyźni, natomiast kobiety musiały się im bezwzględnie podporządkować. Co więcej, miały limit wypowiadanych słów — sto dziennie, a na ich rękach widniały specjalne liczniki z ładunkiem elektrycznym. To właśnie ten element, tak bardzo sprawił, że zapragnęłam przeczytać tę książkę, choć lubię także tematykę prześladowania kobiet.
Etykiety:

Cień Wiatru należący do cyklu; Cmentarz Zapomnianych Książek autorstwa Carlosa Ruiza Zafona, klasyka literatury, któż nie słyszał o tej książce? Autor wychwalany, książki przegenialne. Jak mogłabym nie chcieć przeczytać Cienia Wiatru, słysząc takie opinie? Chciałam, a jakże! Nawet po mimo tego, ze dawno temu sięgnęłam po jakaś jego książkę i mi ona nie podeszła, ale wcale mnie to nie zraziło.
Wiec cóż, ta wiekopomna chwila nadeszła i dorwałam w swe ręce Cienia Wiatru, Grę Anioła i Więźnia Nieba i to na szczęście w wersji papierowej, bo tak się złożyło, że koleżanka z pracy jest jego fanką i posiada swoje egzemplarze. I to jeszcze takie fajne, na żółtym papierze, nie tym bielusieńkim! Nic, tylko czytać.
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
