Syrena i pani Hancock autorstwa Imogen Hermes Gowar to powieść, którą zdecydowanie chciałam przeczytać, odkąd tylko o niej usłyszałam. Kiedy tylko kuzynka powiedziała mi, że jest na promocji, to wiedziałam, że muszę ją mieć — i tak też się stało. Jest to jedna z tych lektur, które najbardziej lubię czytać, jeszcze nie cegiełka, ale porządna wielostronicowa powieść, która porwie mnie na dłużej, niż na jeden, czy dwa wieczory. W Polsce pojawiła się pod koniec stycznia bieżącego roku, wydana nakładem Wydawnictwa Albatros. I wiecie co? Odwalili naprawdę kawał dobrej roboty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debiut. Pokaż wszystkie posty
Syrena i pani Hancock autorstwa Imogen Hermes Gowar to powieść, którą zdecydowanie chciałam przeczytać, odkąd tylko o niej usłyszałam. Kiedy tylko kuzynka powiedziała mi, że jest na promocji, to wiedziałam, że muszę ją mieć — i tak też się stało. Jest to jedna z tych lektur, które najbardziej lubię czytać, jeszcze nie cegiełka, ale porządna wielostronicowa powieść, która porwie mnie na dłużej, niż na jeden, czy dwa wieczory. W Polsce pojawiła się pod koniec stycznia bieżącego roku, wydana nakładem Wydawnictwa Albatros. I wiecie co? Odwalili naprawdę kawał dobrej roboty.
Vox autorstwa Christiny Dalcher, w Polsce wydawany pod szyldem wydawnictwa Muza to powieść, która intrygowała mnie od momentu, gdy tylko o niej usłyszałam i wiedziałam, że prędzej, czy później muszę po nią sięgnąć. Dobra reklama zdecydowanie przywołała mnie do tej lektury.
Akcja dzieje się na terenach Stanów Zjednoczonych, gdzie rządzący państwem wdrożyli w życie nowy system oparty na tak zwanych dawnych zasadach. Wszelką władzę mieli mężczyźni, natomiast kobiety musiały się im bezwzględnie podporządkować. Co więcej, miały limit wypowiadanych słów — sto dziennie, a na ich rękach widniały specjalne liczniki z ładunkiem elektrycznym. To właśnie ten element, tak bardzo sprawił, że zapragnęłam przeczytać tę książkę, choć lubię także tematykę prześladowania kobiet.
Etykiety:
Jakiś czas temu, znalazłam bardzo dobry serial o stalkerze, gdzie cała akcja, jest przedstawiona z jego perspektywy. Był naprawdę świetny, choć niestety utknęłam na czwartym odcinku i zostawiłam na kiedyś z powodu braku czasu. Wyjątkowo, nawet nie przyszło mi do głowy, aby sprawdzić, czy to przypadkiem nie jest utworzone na jakiejś piśmiennej historii, co było zdecydowanie w nie moim stylu, bo zazwyczaj to czynię.
Któregoś piątku, tak jak zawsze przeglądałam sobie internety, aż tu nagle z okładki książki zieje mi twarz głównego bohatera serialu z dopiskiem, iż premiera powieści będzie piętnastego maja. Z ust wyrywa mi się siarczyste słowo, no bo jak to tak?! Najpierw serial, potem książka? No coś tu jest nie halo! Oczywiście szybko to sprawdziłam i już wiem, że to tylko nowe wydanie, ale na moment serce mi niemal stanęło.
Etykiety:
Niedawno w moje ręce wpadła nowa książka; Prosty Układ debiutującej autorki, która pochodzi z moich okolic, a jak już mówiłam wcześniej, lokalni twórcy bardzo mnie intrygują i po prostu muszę przeczytać to, co wyszło spod ich pióra. Recenzuję egzemplarz przedpremierowy, swoją drogą chyba pierwszy w swoim życiu, który dostałam dzięki uprzejmości strony Czytam Pierwszy, na którą Was serdecznie zapraszam, bo jeszcze można dostać tam tę powieść. Dodatkowo paczka bardzo miło mnie zaskoczyła, ponieważ dostałam jeszcze liścik i lizaka! Fajna inicjatywa, która wywołuje uśmiech na twarzy :)
Etykiety:
Na 31 Korytarzy autorstwa Agaty Rybki natknęłam się jakiś czas temu na powiatowej stronie, gdzie udostępniono artykuł o jej książce. Zachęcona faktem, że to dzieło lokalnej pisarki (strasznie mnie ciągnie do literatury, którą tworzą osoby z moich okolic, choć Gołkowskiego muszę jeszcze ponadrabiać xD) i właściwie zaskoczona tym, że dowiedziałam się o tej książce tak późno, bo o dziwo nie przewinęła mi się nigdzie na instagramie, gdzie znajduję mnóstwo książek, które chcę przeczytać od razu musiałam ogarnąć o czym jest, a tutaj pojawia się jeden z moich ulubionych motywów literackich, czyli romans nauczyciel x uczeń, ja przepadłam, a ona zaczęła za mną chodzić. Tak, dobrze przeczytaliście; książka zaczęła za mną chodzić.Wszędzie.
"Kiedy wszystko bezlitośnie dzieli, warto zamknąć oczy i poszukać głębiej" - z okładki.
Etykiety:
Jestem świeżo po kolejnej lekturze, czyli właśnie pochłonęłam książkę, o jakże uroczym tytule;Zgon. Jest to pierwszy tom cyklu o takiej samej nazwie. Swoją drogą, pewnie nie zgadniecie, gdzie się na nią natknęłam! (ekhem, tam, gdzie zawsze, bo jakżeby inaczej). Okładka przyciągnęła, opis sprawił, że chciałam przeczytać, a treść… Pokochałam ją od pierwszych stron!
Poznajemy Lex, czyli rozwydrzoną, bezczelną, zdemoralizowaną, mega sarkastyczną szesnastolatkę. Sprawia mnóstwo kłopotów i non stop chodzi w czarnej bluzie, siejąc postrach wśród rówieśników i nie tylko. Dawniej była grzeczną i poukładaną prymuską, zupełnie jak jej siostra bliźniaczka Cordy, jednak dlaczego zmieniła się tak bardzo, nawet ona sama nie potrafi powiedzieć. Niewiele brakuje, aby została wydalona ze szkoły, jednak rodzice widzą dla niej szansę na zmianę, więc wysyłają ją na całe lato do dawno niewidzianego wujka Morta, licząc, że pobyt na farmie ją nieco przytemperuje. Czy tak się stanie? Gwoli ścisłości; tytułowy Zgon, to jest właśnie miasteczko, w którym mieszka krewny Lex.
Etykiety:
Za wcześnie to mój kolejny biedronkowy nabytek, na który natknęłam się przypadkiem podczas próby polowania na Szeptuchę, Carrie i którąś z serii Bishop. Uwielbiam wszelkie książkowe promocje, ale mówiłam to już pewnie nie raz. Wcześniej nie spotkałam się z tą książką, a w gazetce na stronie ją przegapiłam (wiecie, musiałam zawczasu mieć wszystko obcykane i potem tylko szukać konkretnych tytułów), więc gdy wpadła mi w ręce, była dla mnie totalnym zaskoczeniem. Najpierw przyciągnęła mnie okładka, zerknijcie, czyż nie jest niezwykle intrygująca i nie przyciąga wzroku? No właśnie, a opis z tyłu sprawił, że musiałam ją mieć, nie było innej opcji.
Niektórzy nauczyciele mogą zmienić twoje życie. On je zniszczył… tak głosił napis na okładce, który także mnie niesamowicie zaintrygował.
Klątwa przeznaczenia to pierwsza książka, którą przeczytałam w 2018 roku. Było to dla mnie wielkim wyzwaniem, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tak długą powieścią. Mimo tego, że pozycja ma 810 stron, wyczekiwałam jej z niecierpliwością. Gdy zaczęłam prowadzić bookstagrama, książka wpadła mi w oko. Napisałam do jednej z autorek, pani Moniki, dzięki której zapragnęłam bardziej przeczytać tę powieść.
Debiut autorek miałam zamiar kupić na Targach Książki w Krakowie i głównie po to tam pojechałam, jednak na moje nieszczęście, nie zdążyłam, bo książki się wyprzedały. Zamówiłam za to ją u autorki i dostałam dedykację gratis.
- To nasza przyszłość, Severo. Obaj nie mamy na nią wpływu. Kierują nami Przeznaczenie. Musimy mu się poddać.
Etykiety:
Życie to krótki, żałosny bal przebierańców, a ty jesteś największym błaznem na sali
Na debiut literacki Dominiki Rosik pod intrygującym tytułem „Projekt Królowa” natknęłam się przypadkiem i zapewne gdyby nie nazwisko autorki na tę samą literę, co nazwisko jednego z moich ulubionych autorów, nie zauważyłabym jej. Z czystej ciekawości postanowiłam zobaczyć opis, a następnie przeczytać kilka stron, które na tyle mnie zaintrygowały, iż ostatecznie kupiłam tę pozycję.
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)


