Wydaje mi się, że każdy książkoholik już czytał tę książkę. Prawdopodobnie pozostali o niej słyszeli. W 2014 roku w Polsce pojawił się nawet film oparty na powieści Gayle Froman. Spotkałam się już z wieloma opiniami na jej temat, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi. Moi znajomi oceniali ją dość przeciętnie, głównie przez długie opisy i bardzo małą liczbę dialogów. Nie posiadałam własnego zdania i w sumie opierałam się na tym, co mówili inni, dlatego z trudem przyszło mi się zabrać za czytanie. Jednak gdy znalazłam ją w bibliotece, nie zawahałam się jej wypożyczyć.
Zaskoczyła mnie.
Najlepsze było to, że całkowicie nie wiedziałam, o czym jest książka. Wiele o niej słyszałam, ale nie spotkałam się z fabułą, a gdy ktoś chciał mi opowiedzieć, mówiłam "nie", bo sama przeczytam. Szczerze mówiąc myślałam, że jest to opowieść o nastolatkach, a tutaj spotykam się z fantastyką.
