Sub Rosę autorstwa Ani Jurewicz chciałam przeczytać, odkąd tylko o niej usłyszałam! Wystarczyła mi wzmianka o Uniwersytecie Łysogórskim i fakt, że powieść jest w klimatach słowiańskich, abym zapragnęła się zapoznać z twórczością autorki. Niestety trochę mi było to nie po drodze, aż w końcu dostałam egzemplarz pod choinkę od mojej najwspanialszej kuzynki (drugiej takiej ksiązkoholiczki nie znam!). Swoją drogą, obiecuję Wam, że kolejna książka, którą zrecenzuję nie będzie słowiańska (chyba). I zabawne jest to, że zrobiłam podsumowanie i powiedziałam, że raczej już żadnej książki nie przeczytam, a tu proszę, jaka niespodzianka!
Sub Rosę autorstwa Ani Jurewicz chciałam przeczytać, odkąd tylko o niej usłyszałam! Wystarczyła mi wzmianka o Uniwersytecie Łysogórskim i fakt, że powieść jest w klimatach słowiańskich, abym zapragnęła się zapoznać z twórczością autorki. Niestety trochę mi było to nie po drodze, aż w końcu dostałam egzemplarz pod choinkę od mojej najwspanialszej kuzynki (drugiej takiej ksiązkoholiczki nie znam!). Swoją drogą, obiecuję Wam, że kolejna książka, którą zrecenzuję nie będzie słowiańska (chyba). I zabawne jest to, że zrobiłam podsumowanie i powiedziałam, że raczej już żadnej książki nie przeczytam, a tu proszę, jaka niespodzianka!
Choć do zakończenia roku jest jeszcze troszkę czasu, wiem że żadnej książki już nie przeczytam, więc już dzisiaj z czystym sumieniem mogę podsumować moje czytelnicze zmagania. Tym razem podsumowuję na tym blogu, nie na swoim; tam rzecz jasna także będzie podsumowanie, jednak odkąd działam tutaj więcej sama, to pomyślałam, że i z podsumowaniem książkowym przeniosę się tutaj, no bo czemu nie? Choć wiem, że przez ostatnie tygodnie niewiele się tutaj działo, ponieważ brakło mi czasu, a także zawiniło tu także moje lenistwo. Czasami po prostu nie mam ochoty pisać recenzji jakiejś książki, ot tak.
Na wstępie może powiem, że nazwa serii Czarny Mag autorstwa Rachel E. Carter nieco mnie odpychała od tej powieści, ponieważ jednoznacznie kojarzy mi się z Trylogią Czarnego Maga autorstwa Trudi Canavan, którą bardzo polubiłam! Kto nie polubił Akkarina, niech pierwszy rzuci kamieniem! Jednak fabuła Pierwszego Roku wydawała mi się bardzo interesująca i prędzej, czy później musiałam po nią sięgnąć.
Poznajemy nastoletnia Ryiah i jej bliźniaka Alexa, którzy pochodzą z biednej rodziny, ale postanawiają rozpocząć nauki w Akademii Magii. Alex mam moc, lecz jego siostra jeszcze jej nie odkryła, ale wierzy że musi także być magiczna, ponieważ istniał jakiś związek z bliźniakami, więc się nie poddaje. Ponad stu dwudziestu uczniów przybywa na pierwszy rok, jednak z tej liczby, tylko piętnastka dostaje szanse, aby dostać się na nauki.
Etykiety:
Etykiety:
O Wiedźmie Anny Sokalskiej usłyszałam od Niedoskonałej, której ten tytuł rzucił się w oczy między innymi dlatego, że jeden ze swoich projektów zatytułowałam tak samo. Swego czasu książka była dostępna na czytampierwszy.pl i wówczas żadna z nas nie sięgnęła po tę pozycję. Dzisiaj biję się w pierś i przyznaję z wielkim wstydem – to była zła decyzja.
Etykiety:
Na Gałęziste autorstwa Artura Urbanowicza natknęłam się przypadkiem w którymś tam wpisie, przy oglądaniu bloga Wiktorii. To był ten moment, gdy bardzo potrzebowałam poczytać coś słowiańskiego, koniecznie coś słowiańskiego. Przeczytałam opis i powieść Urbanowicza wydała mi się w sam raz, więc czym prędzej się za nią zabrałam. Swoją drogą, świeżo po przeczytaniu wszędzie widzę na bookstagramie te nowe wydanie, które wyjdzie w listopadzie i wiecie co? Stara okładka podoba mi się bardziej, serio! Nowa, też jest bardzo ładna, ale stara taka bardziej klimatyczna mi się wydaje.
Etykiety:
Wciąż Cię Widzę autorstwa Daniela Waters to kolejna książka, która wpadła w moje ręce zupełnie przypadkiem i chyba nawet nie muszę wspominać gdzie. Przyznaję, że przyciągnęła mnie okładką, więc to tylko znak dla wydawnictwa Dolnośląskiego, że wykonali dobrą robotę. Jednak czy treść dorównuje oprawie graficznej, czy może wręcz przeciwnie?
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




